RSS

Solanka z tysiącem młodych

Posted on

Dziś ugotujemy solankę — pyszną, pełną smakowitych kawałków mięsa i warzyw zupę. Jest bardzo pożywna: pięcioma litrami solanki nakarmiłem kiedyś dziesięcioro wygłodniałych członków lewackiej bojówki. Solankę można też zamrozić na później w praktycznych pojemniczkach. Uwaga, wegetarianie: po usunięciu z przepisu mięsa powstanie smaczna zupka ogórkowo-oliwkowa!

Do pracy obowiązkowo zakładamy fartuszek 🙂

Na początek składniki:

  • kostka rosołowa
  • cztery liście laurowe
  • z dziesięć kulek ziela angielskiego
  • 25 deko wołowiny
  • 25 deko boczku
  • jedna kiełbasa
  • sześć cebul
  • słoik koncentratu pomidorowego
  • dwie paczki ogórków kiszonych
  • słoik oliwek czarnych
  • słoik oliwek zielonych
  • słoiczek kaparów
  • 20 deko śmietany

Uważny czytelnik zauważy na zdjęciu brak koncentratu. Zapomniałem o nim, przekleństwo, niech Nyarlathotep wysmaruje się moją matką pod pachą.

Wiele przepisów na solankę zaleca dodanie nerki. Na marginesie, znacie tę opowieść o kolesiu, co poszedł na imprezę, ktoś mu dał drinka, a potem koleś obudził się w wannie pełnej lodu, z dwiema bliznami na bokach ciała, a obok wanny stał na taborku telefon i kartka „zadzwoń po pogotowie”? No więc zdobyłem nerki, ale Shoggoth zeżarł, będzie solanka bez nerek. Może to i lepiej: nie każdy lubi nerki.

Do dużego, minimum pięciolitrowego garnka wlewamy dwa litry wody, stawiamy na gazie, wrzucamy na minutę wołowinę, żeby się obgotowała — będzie wygodniej ją kroić. Wyjmujemy wołowinę, wrzucamy kostkę rosołową, ziele angielskie i liście laurowe.

Wiecie, dlaczego Magda Gessler nienawidzi kostki rosołowej oraz wrzucania do każdej zupy liścia i ziela? BO MAGDA GESSLER NIENAWIDZI WSZYSTKIEGO CO DOBRE. Cthulhu zazwyczaj popiera taką filozofię, ale akurat nie w przypadku wywaru.

Wywar milutko bulgocze, a my zaczynamy kroić mięsko. Kroimy je drobno, zwłaszcza boczek — duże kawałki tłustego mięsa nie każdemu smakują; zdarza się, że gość odpluwa je dyskretnie, niczym Shub-Niggurath staruszki.

Wrzucamy mięsko do garnka z wywarem, niech się gotuje powoli, my tymczasem zabieramy się za krojenie cebuli. PROTIP: aby szybko i sprawnie pokroić cebulę, przecinamy ją wzdłuż na pół, usuwamy końcówkę szczypiorkową, zostawiamy chwościk. Nacinamy cebulę wzdłuż, kroimy wszerz, wychodzą zgrabne małe kawałki. Wrzucamy na patelnię.

W garnku bulgocze mięsko, na patelni szkli się cebula, my zabieramy się za ogórki. Kroimy na drobne kawałki. Wodę z ogórków wlewamy do garnka z zupą — nada solance charakterystyczny kwaskowy posmak.

Cebula jeszcze nie gotowa.

Oliwki kroimy niedbale, kapary wrzucamy w całości. Dodajemy koncentrat pomidorowy i śmietanę. Gotujemy jeszcze jakieś 15 minut.

Pierwszą łyżkę dajemy Przedwiecznemu na spróbę.

Iä! Iä! Za gorącä!

I gotowe! Podawać z plasterkiem cytryny, czerwonym wytrawnym winem i bakcylami żółtej febry. Smacznego!

Efekt końcowy: solanka gotowa do zamrożenia w praktycznym pojemniczku ("I love you". "I know").

Reklamy

36 responses »

  1. Han w solance. Jedzenie, które się na mani patrzy oliwkami. Śliczne. Teraz muszę to zrobić sam i sprawdzić jak smakuje. 😉

  2. Iä! (pierwszy raz w życiu spłakałem się ze śmiechu, czytając przepis na zupę. Cudowności, poproszę o dolewkę).

  3. Gregory Bendford

    To ja chciałem tylko powiedzieć, że do krojenia cebuli przydaje się taki fajny, fikuśny przyrząd.

  4. To ja chciałem tylko powiedzieć, że do krojenia cebuli przydaje się taki fajny, fikuśny przyrząd.

    Genialne urządzenie! Są jeszcze takie siekacze, ale mój kupiony w Leclercu za 30 zł rozleciał się po pierwszym użyciu, więc zniechęt.

  5. poza przepisem, najcenniejszy jest PROTIP dot. cebuli – czemu nie wpadłem na to wcześniej – cały czas rozcinałem zamiast tylko nacinać.

    @Gregory Bendford: 6 dych za kilka drutów? Boga w sercu nie masz 🙂

  6. Siekacze to sądo dupy, nie ma jak tego czyścić i wogle cebula włazi i przyblokowuje, trzeba ją najpierw pre-posiekać, więc po co.

  7. Gregory Bendford

    @ Krzysztof:

    Wrzuciłem pierwszy link, jaki wyskoczył w guglach. Na allegro można takiego coś kupić i za dychę. A jakie to przydatne.

  8. Może nie PRO ale tip: cebulka krojona/siekana od strony szczypiorku mniej wyciska z nas łzy. Przy chwościku jest więcej soczków i zaczynanie siekania od tej strony do pomysłów najlepszych nie należy 😉
    Han daje radę!

  9. „Na marginesie, znacie tę opowieść o kolesiu, co poszedł na imprezę, ktoś mu dał drinka, a potem koleś obudził się w wannie pełnej lodu, z dwiema bliznami na bokach ciała, a obok wanny stał na taborku telefon i kartka „zadzwoń po pogotowie”?”

    Ja słyszałem o kolesiu, co poszedł na imprezę z workiem lodu i obudził się w wannie pełnej nerek.

  10. Han w zupie made my day.

  11. Han Solo! Chyba mu tam lepiej niż w kryptonicie…

  12. Piękno i dobro w najczystszej postaci. Jako regularny dokarmiacz niemałej grupy znajomych, biorę Cthulhu na świadka, że wypróbuje przy najbliższej okazji.

    BTW, jest też protip na obieranie czosnku z łupek – należy go rozgnieść płazem noża (tak delikatnie, tylko żeby chrupnęło) i już łupka sama odchodzi.

    BTW 2, mam nadzieję, że gospodarz mimo wszystko wróci też kiedyś do pierwszego bloga.

  13. Tfu! Miałam na myśli karbonit.

  14. Ej, Bart, myślałeś o zrealizowaniu tego przepisu z utworu Tool’a „Die Eier von Satan”? To byłoby klawe.

  15. @micthulhu, popieram!!!

  16. @protip na obieranie czosnku z łupek

    Nie trza obierać czosnku z łupek, można razem z łupkami do zgniatarki, łupki zostają w środku.

  17. Pyszna

  18. Trzymaczka do cebuli w Kauflandzie kosztuje 6,99. Czuwaj!

  19. Nie trza obierać czosnku z łupek, można razem z łupkami do zgniatarki, łupki zostają w środku.

    Noaleprzecież czosnek nie zawsze się zgniata. Czasem można chcieć go pokroić.

  20. Zjadłam’by, ale nie mam Hana…

  21. @Yaca/BTW 2 -> dokladnie!

  22. Co do krojenia cebuli znam 3 metody:
    1. Włożenie cebuli i noża przed krojeniem na kilka minut do lodówki, po wyjęciu można dodatkowo opłukać w zimnej wodzie.
    2. Krojenie nożem ceramicznym
    3. Dla niektórych – krojenie w szkłach kontaktowych

    Punkty można ze sobą dowolnie łączyć 😉

  23. 3. Dla niektórych – krojenie w szkłach kontaktowych

    Właśnie doznałem epifanii.

  24. @Nie trza obierać czosnku z łupek, można razem z łupkami do zgniatarki, łupki zostają w środku.
    Trza, bo tę miazgę po delikatnym rozdrobnieniu wrzucamy do jedzenia, przecież to pyszne

    @Właśnie doznałem epifanii.
    Ja i w szkłach płaczę (ale przy bardzo ostrym nożu tego soku jakby mniej w powietrzu)

  25. @Yaca
    ” Czasem można chcieć go pokroić.”

    NIE WOLNO zawsze trzeba zgniatać!

  26. @Sheik
    „Trza, bo tę miazgę po delikatnym rozdrobnieniu wrzucamy do jedzenia, przecież to pyszne”

    Eee po co, łatwiej trochę więcej czosnku przerobić niż się z tym tegować

  27. U mnie sprawdza się krojenie cebuli pod włączonym na maksa wyciągiem kuchennym.

  28. zapałka w zębach podobno działa na cebulowe opary. u mnie wystarczą soczewki.

  29. Pingback: Półtora metra metalowego koguta czyli przegląd prasy « Kacza Zupa

  30. zajebista strona

  31. Zrobiliśmy Solankę, znaczy ja zrobiłam zakupy, a Zubil zrobił zupę. Wyszła w dechę, tylko imo trochę za dużo ogórków.

  32. smutny ten Twój ogórek… 😛

  33. Apropos. Czy przy krojeniu cebuli nie można po prostu zamknąć oczu?

  34. Byłoby to dodatkowe poświęcenie dla Wielkiego Przedwiecznego, ale raczej jednorazowe. No chyba że naprawdę nie lubisz swoich paluszków, wtedy możesz kroić z zamkniętymi.

  35. zrobiła się, udała! tylko- mniej ogórków (wody spod ogóra) qrwa, bo to nie ogórkowa! i mniej Hana, starczy udko z podudziem i kapota!

Skomentuj :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: